14
Grudzień

Filety z ryby w chrupiącej otoczce z chorizo

Dave Myers i Si King to dwaj brodaci wielbiciele jedzenia i jednośladów. Prowadzą program telewizyjny „Kudłacze na motorach”, z którego pochodzi  niniejszy przepis:

sok z ½ limonki
4 filety z ryby o zwartym, białym mięsie, np. z dorsza
150 g lekko czerstwego chleba, pokrojonego w kostkę, bez skórki
250 g chorizo lub dowolnej, aromatycznej, dobrze wędzonej kiełbasy (należy
z niej zdjąć skórkę i drobno pokroić kiełbasę)
2 ząbki czosnku, pokrojone na cienkie plasterki
skórka z jednej limonki
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
2 łyżki tartego parmezanu
½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
50 g masła
ćwiartki limonki, do dekoracji


Nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni. Filety polać sokiem z limonki
i odstawić na pół godziny. Pokrojony chleb ułożyć na blasze. Na wierzchu położyć pokrojone chorizo. Piec przez 15 minut. Wyjąć z piekarnika i ostudzić. Po ostygnięciu przełożyć do blendera, zmiksować na drobne kawałeczki. Dodać czosnek, skórkę z limonki, natkę, parmezan i pieprz. Zmiksować jeszcze raz. Na blaszce ułożyć filety skórą do dołu. Posmarować warstwą pasty z chorizo i chleba, grubości około 0.5 cm. Posypać kawałeczkami masła. Zakryć blaszkę szczelnie folią aluminiową i zapiekać w nagrzanym piekarniku przez 15-20 minut. Podawać z frytkami lub młodymi ziemniakami i sałatą z rukoli, udekorowane cząstkami limonki.

Jest sezon przedświąteczny, więc nie miałam problemu z kupieniem świeżych filetów dorsza ze skórą. Ważyły ok. 0,5 kg. A chorizo prosto z Barcelony przywiózł mi przyjaciel.  Kiełbasę chorizo, która jest  dostępna w każdym dobrym supermarkecie, ale stosunkowo droga (1 kg kosztuje ok. 50 zł), możecie zastąpić wcale nie tańszą niestety kiełbasą węgierską.

Przygotowując grzanki z chleba i chorizo musimy je dobrze wysuszyć – łatwiej pokruszą się w blenderze  i zmieszają z resztą składników.
Pamiętajmy, żeby limonki sparzyć wrzątkiem. Do przepisu zużyjemy 2-3 sztuki (1 na skórkę i sok,  1-2 na cząstki do dekoracji). Limonki możemy zastąpić cytrynami.
Masło najlepiej zamrozić i zetrzeć na tarce.
Sól nie jest potrzebna, bo słoność potrawie nadaje kiełbasa i parmezan.

Po tytule przepisu spodziewałam się chrupiącej panierki, ale przez szczelne przykrycie blachy folią aluminiową ryba była uduszona, a nie upieczona. „Chrupiąca otoczka” pozostała jedynie w mojej wyobraźni. Spróbujcie zatem upiec ją bez przykrycia i dajcie znać,  jaki był efekt.

Czytając przepis miałam sceptyczne nastawienie do połączenia ryby z – jakby nie było – mięsem. I nie wiem, czy to kwestia mojego nastawienia psychicznego, czy też połączenia smaków,  ale utwierdziłam się w przekonaniu, że uwielbiam zarówno dorsza jak i hiszpańskie chorizo, ale osobno.

Dodaj do:
TwitterTwitterWykopMySpaceUstaw opisPingerDiggGoogle bookmarksRedditStumbleuponTechnoratiYahoo buzzDelicious

Jedna odpowiedź do wpisu “Filety z ryby w chrupiącej otoczce z chorizo”

  1. Karolina pisze:

    Bosko 🙂
    Gratuluję pomysłu na bloga. Podziwiam konsekwencję:)a ryby w kiełbasie nigdy nie zrobię dzięki Tobie:)



Zostaw odpowiedź