22
Luty

Ciasto kawowe z kwaśną śmietaną

Przepis na ciasto kawowe znalazłam w książce Kurta Schellera pt. Szefa kuchni wędrówki po świecie. Autorem przepisu jest jednak Ferdinand Metz – były prezes Światowego Stowarzyszenia Szefów Kuchni. W Stanach Zjednoczonych ciasto podawane jest w filiżankach.

Na kruszonkę:
3/4 szklanki białej mąki
3/4 szklanki cukru białego
pół szklanki cukru brązowego
2 łyżki cynamonu w proszku
200 g posiekanych orzechów laskowych
40 g masła

Na ciasto:
250 g masła w kostce, niezbyt zimnego
4 jajka
300 ml kwaśnej śmietany
laska wanilii – same nasiona
2 1/4 szklanki mąki
1 1/4 szklanki cukru
łyżka proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki sody
szczypta soli
2 łyżki kawy instant + 50 g gorącej wody


Na kruszonkę połącz mąkę, cukier biały i połowę brązowego. Oddziel ćwierć szklanki tej mieszanki i przesyp do osobnej miski. Wsyp resztę cukru brązowego – oto streusel, środek ciasta. Do pozostałej masy dodaj masło, cynamon i orzechy laskowe. Ściśnij wszystko szybko kilka razy.
Nagrzej piekarnik do temperatury 180 °C
. Wysmaruj formę do pieczenia
40 g masła. Wymieszaj jajka z wanilią i 150 ml śmietany. Do miski wsyp mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę. Posyp solą, dodaj kawę i mieszaj około 20 sekund. Dodaj masło oraz resztę śmietany i miksuj. Powinieneś otrzymać gładkie ciasto. Dodawaj jajka w trzech etapach – najpierw niewiele, później nieco więcej , a resztę na koniec. Połącz, najlepiej rękoma, nie robotem. Trwa to trochę dłużej. Następnie porządnie ubij i ponownie zmiksuj za pomocą robota, aż do uzyskania nieco puszystego i bladego ciasta.
Do formy włóż 3/4 ciasta oraz streusel bez masła. Na wierzchu ułóż resztę ciasta oraz streusel z orzechami, masłem i cynamonem i włóż do piekarnika na 45 minut. Ciasto może potrzebować jeszcze 5-10 minut dopieczenia. Następnie zostaw je na co najmniej pół godziny w formie do wystygnięcia. Wyjmij ciasto, przechylając formę do góry nogami. Połóż na kratce kuchennej i odstaw do ostygnięcia. Jeśli już nie możesz wytrzymać, jedz ciasto jeszcze ciepłe. Podawaj z bitą śmietaną wymieszaną z kwaśną śmietaną, położoną obok.

Ciasto jest wilgotne w środku i ma chrupiącą orzechową kruszonkę. Jednakże 40 g masła w stosunku do proporcji pozostałych składników kruszonki to według mnie za mało, bo masło rozpuszczając się nie wiąże wystarczająco składników i kruszonka jest za sypka. Proponuję Wam zamiast mieszać masło ze streuselem, zetrzeć na tarce  zamrożone wcześniej masło na wierzch kruszonki tuż przed wstawieniem ciasta do piekarnika.  Rozpuszczając się, masło wsiąknie w kruszonkę i ją zwiąże.
Ciasto piekłam 1 godzinę w tortownicy o średnicy 24 cm. Dzięki temu nie musiałam przechylać formy – i dobrze, bo cała kruszonka  spadłaby z ciasta.

Ciasto jest smaczne, ale dość kaloryczne. Warto jednak zapomnieć na chwilę o liczeniu kalorii (jeżeli liczycie – ja nie :-)) i skosztować tej pochodzącej
z USA bomby kalorycznej.

15
Luty

Ostra zupa marchewkowa

Gino D’Acampo w swojej książce Buonissimo! Najlepsze potrawy kuchni włoskiej proponuje w rozdziale Romantico pikantną wersję kremu z marchewki. Co prawda Walentynki już  za nami, ale ta ostra zupa rozpali Was od środka w każdy inny mroźny, zimowy dzień.

Przepis na 2 porcje

4 łyżki oliwy
1/2 posiekanej cebuli
250 g marchwi, obranej i pokrojonej w drobną kostkę
1 łyżeczka chili w proszku
350 ml bulionu warzywnego
2 ząbki czosnku, rozgniecione
2 kromki jasnego pieczywa, bez skórki, pokrojonego w 1 cm kostkę
sól

Połowę oliwy rozgrzewamy w garnku i mieszając od czasu do czasu, delikatnie podsmażamy 3 minuty cebulę. Dorzucamy marchew i chili; dusimy całość kolejne 5 minut, okazjonalnie mieszając. Dolewamy bulion, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na niewielkim ogniu pod przykryciem mniej więcej 45 minut.
W tym czasie rozgrzewamy na patelni pozostałą oliwę, wrzucamy czosnek
i smażymy na małym ogniu 30 sekund. Dodajemy pokrojone pieczywo, zwiększamy ogień i zrumieniamy grzanki ze wszystkich stron. Odsączamy
z tłuszczu na papierowych ręcznikach i utrzymujemy w cieple.
Zupę przelewamy do malaksera, miksujemy na gładką masę i doprawiamy solą. Wlewamy ją z powrotem do przepłukanego garnka i podgrzewamy. Podajemy na gorąco, z czosnkowymi grzankami.

Zacznę od tego, że po zmiksowaniu uduszonej marchewki, potrawa swoją konsystencją przypomina raczej purée niż zupę. Zatem przygotowując danie, użyjcie 0,5 l bulionu. Marchewki nie musicie kroić w idealną kostkę – ważne, żeby ją rozdrobnić, więc mogą to być również plasterki. Im drobniej pokroicie marchewkę, tym krócej będziecie musieli ją dusić. 1/2 cebuli, to ok. 50 g.
Zupę dusiłam 30 minut zanim ją zmiksowałam.
Sól nie jest potrzebna, jeżeli macie wystarczająco doprawiony bulion.
I uważajcie, żeby nie przesadzić z chili…

Zupa jest pikantna, dość gęsta (mimo zwiększenia proporcji bulionu).
Przygotowanie dania zajęło mi 45 minut.

Podsumowując – zupa jest prosta, szybka i tania. Smacznego!

13
Luty

Serowe grzanki Roberta Sowy

Przepis na Grzanki z serem brie i pikantną gruszką znalazłam na stronie Mistrza Sowy.
Zaintrygowała mnie ta pikantna gruszka – i słusznie.
Połączenie chilli, imbiru i słodkiej gruszki jest genialne. Do tego rozpływający się ser brie na grzance – polecam.

Poniżej składniki na 4 porcje, ale ja użyłam połowy proporcji – wyszło 9 grzanek.

500 g pokrojonego w cienkie plastry sera Brie
2 bagietki
1 ząbek czosnku
8 łyżek oliwy z oliwek

Pikantna gruszka:
2 duże słodkie gruszki bez skóry i gniazd nasiennych
1 szklanka soku gruszkowego
50 g obranego i pokrojonego w cienkie paseczki świeżego imbiru
1 mała, pokrojona w cienkie paseczki ostra czerwona papryka
100 g cukru

Sok z gruszek gotować ok. 15 min z imbirem, cukrem i paseczkami pikantnej papryki. Gdy sos zacznie gęstnieć dodać pokrojoną w kostkę lub plastry gruszkę
i gotować 2 minuty. Bagietkę pokroić w poprzeczne długie plastry i zapiekać
w piekarniku do momentu, aż lekko stwardnieje. Podpieczoną bagietkę natrzeć
z obu stron ząbkiem czosnku i polać delikatnie oliwą z oliwek. Na grzankach ułożyć ser Brie i zapiekać je ok. 8 minut
w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180ºC. Tak przygotowane gorące grzanki podawać z umieszczoną na wierzchu pikantną gruszką.

Żeby nie przesadzić z ilością oliwy, warto zaopatrzyć się w specjalny spryskiwacz do oliwy lub użyć pędzelka. Zamiast świeżego imbiru, użyłam suszonego – oby tylko nie był mielony. Czosnku można użyć więcej –
w zależności od wielkości ząbka i gustu – ja użyłam 2.

Polecam grzanki jako szybką przekąskę – czas przygotowania 30 minut.

08
Luty

Kwaśnica

Po powrocie ze spaceru w zimowe popołudnie, oprócz grzańca rozgrzeje nas również gorąca zupa. Proponuję kwaśnicę według przepisu Agnieszki Kręglickiej, który sprawdziłam w miniony mroźny weekend.

0,5 kg żeberek wieprzowych
0,25 kg wędzonki
0,4 l soku z kiszonej kapusty
listek laurowy, ziele angielskie, jałowiec i pieprz w ziarnach, nasiona kminku
2 ząbki czosnku
4 grzyby suszone
cebula
sól, cukier
ziemniaki ugotowane osobno



Grzyby namoczyć w wodzie. Pokrojoną na ćwiartki cebulę przypiec na czarno, na suchej patelni, jak do rosołu. Żeberka i wędzonkę zalać zimną wodą, dodać przyprawy, namoczone grzyby wraz z wodą z moczenia
i ugotować wywar. W połowie gotowania dodać przypieczoną cebulę. Gdy mięso jest miękkie i odchodzi od kości całość odcedzić. Do wywaru dodać kwas z kapusty kiszonej do smaku. Zagotować, odszumować, dosmakować. Dołożyć do zupy obrane z kości mięso, pokrojone grzyby. Podawać
z gotowanymi ziemniakami.

Do przygotowania wywaru użyłam  2 listki laurowe, po 3 ziarna ziela angielskiego i jałowca oraz 5 ziaren pieprzu i pół płaskiej łyżeczki kminku.
Wywar gotowałam 45 minut zanim dodałam przypieczoną, a raczej spaloną cebulę (100 g).
Po kolejnych 45 minutach gotowania, kiedy mięso było już miękkie
i odchodziło od kości, odcedziłam wywar i dodałam sok z kiszonej kapusty.
Przyprawiłam 1/2 łyżeczki cukru i 2 łyżeczkami soli.
Gotowałam kolejne 10 minut na małym ogniu, a w międzyczasie ugotowałam osobno 3 średniej wielkości ziemniaki (200  g) pokrojone w kostkę. Ziemniaków nie gotujemy w kwaśnym wywarze, bo nigdy nie zmiękną.

Do zupy można dodać oprócz soku z kiszonej kapusty, również samą kiszoną kapustę – jak to robi moja Mama.

06
Luty

Coq au vin według Magdy Gessler

W książce Magdy Gessler „Kocham gotować. Przepis na życie” znalazłam przepis na Coq au vin. To francuskie danie z kurczaka duszonego
w  czerwonym lub białym winie.

Na samym wstępie odradzam Wam korzystanie z naczynia żaroodpornego
i stawiania go  na „średnim ogniu”, jak w przepisie proponuje Magda Gessler. Ja musiałam podjąć dwie próby przyrządzenia tej potrawy, bo naczynie żaroodporne pękło i wylądowało wraz  z  kurczakiem w koszu na śmieci,
a ja miałam dodatkowe sprzątanie kuchni… Do przygotowania tej potrawy polecam garnki Ingenio, na których usmażycie, jak również upieczecie kurczaka.

8 pałeczek kurzych (udka bez bioder)
sól morska

czarny pieprz
25 g jasnej mąki
150 ml oleju roślinnego
20 g niesolonego masła
200 g posiekanych szalotek
200 g pieczarek w plasterkach
2 g świeżych listków tymianku
300 ml czerwonego wina
300 ml rosołu z kury
łyżeczka posiekanej natki pietruszki

Nagrzewamy piekarnik do 180ᴼC. Wkładamy kurze pałeczki do miski, doprawiamy solą (6g), pieprzem świeżo zmielonym w młynku (4-6 przekręceń), nacieramy mąką. Umieszczamy na tacy i usuwamy nadmiar mąki. Naczynie żaroodporne kładziemy na średnim ogniu, rozgrzewamy w nim olej. Smażymy kurczaka na złoto około 5 minut.
Wyjmujemy kurczaka z powrotem na tacę. Rozpuszczamy masło, łączymy
z olejem, w którym smażył się kurczak, smażymy szalotki na średnim ogniu, około 3-4 minut. Dodajemy pieczarki, tymianek, gotujemy przez następne
2 minuty, do momentu, aż grzyby nabiorą złocistego koloru. Dodajemy mąkę strzepaną wcześniej z kurczaka, gotujemy, mieszając przez 2 minuty. Potem dolewamy wino i rosół. Dodajemy połowę pietruszki, zwiększamy ogień, doprowadzamy do wrzenia, cały czas mieszając. Do sosu wkładamy kurczaka, przykrywamy folią i pieczemy przez 45 minut w gorącym piekarniku. Podajemy posypane natką pietruszki.


Francuzi do przyrządzenia tego dania używają zamiast Burgunda również lokalnych win.  Dlatego czerwonego Burgunda, który jest  stosunkowo drogi (od 50 zł), możecie zastąpić innym wytrawnym winem – ja dodałam Merlot (zapłaciłam 25 zł).

Rosół z kury możecie przygotować wcześniej lub użyć kostki rosołowej (polecam w ostateczności).
Margaryny i produkty masłopodobne zawierają sól, wybierajcie więc masło typu extra z 82% zawartością tłuszczu.

Poza przygodą z naczyniem żaroodpornym, nie miałam więcej niespodzianek z przygotowywaniem tego dania. Przepis na kurczaka w czerwonym winie
z książki Magdy Gessler jest prosty, a przyrządzenie potrawy zajmuje ok 1 h (w tym pieczenie 40 minut).

Polecam ze świeżą bagietką, którą można maczać w winno-pieczarkowym sosie.

Wkrótce sprawdzę przepis na Coq au vin Kurta Schellera, który radzi zamarynować wcześniej mięso w winie – zanosi się na pijanego kurczaka…

Kocham gotować. Przepis na życie