27
Wrzesień

Ciasto czekoladowo-pomarańczowe

Jak byłam mała, pamiętam jak wspólnie z siostrą robiłyśmy ciasto o nazwie  zebra: lałyśmy na przemian na środek prodiża dwa kolory ciasta, a podczas gdy ciasto się piekło, my „wylizywałyśmy” jego resztki z misek :-). Przepis, który znalazłam w książce pt. Czekolada (którą zresztą otrzymałam od siostry i szwagra…), jest urozmaiconą wersją znanej mi z dzieciństwa zebry.

175g cukru pudru
175 g masła albo twardej margaryny
3 rozkłócone jajka
175g przesianej mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki stołowe przesianego kakao
2 łyżki stołowe mleka
2 łyżki stołowe soku pomarańczowego
skórka starta z 1/2 pomarańczy

Lukier
175 g cukru pudru
2 łyżki stołowe soku pomarańczowego
odrobina stopionej czekolady

1. Posmarować cienko tłuszczem głęboką, okrągłą formę o średnicy 20 cm.
2. Utrzeć na pulchną masę cukier z masłem albo margaryną. Stopniowo dodawać jajka i dokładnie ucierać. Ostrożnie połączyć z mąką.
3. Podzielić masę na pół. Do jednej połowy dodać kakao i mleko. Dokładnie wymieszać, aż składniki całkowicie się połączą. Do drugiej połowy dodać sok pomarańczowy i skórkę.
4. Nakładać łyżką na przemian obie masy i zamieszać szpikulcem, aby powstał efekt marmuru. Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190°C przez 25 minut, albo do chwili, kiedy ciasto będzie się uginać  przy dotknięciu.
5. Zostawić w formie na kilka minut do ostygnięcia, potem przełożyć na metalowa kratkę.
6. Przygotować lukier. Przesiać do miseczki cukier puder, wlać tyle soku pomarańczowego, aby powstała gładka masa. Rozprowadzić lukier na wierzchu ciasta i odstawić do zastygnięcia. Wyrysować linie ze stopionej czekolady, aby na wierzchu powstał ozdobny wzór.

Sposób mojej Mamy na sprawdzenie czy ciasto jest upieczone: wbijamy w środek ciasta drewniany patyczek i  jeżeli po wyjęciu jest suchy – ciasto jest gotowe, jak jest wilgotny – dajmy mu jeszcze parę minut w piekarniku.

Przepis jest prosty, a ciasto przygotowuje się szybko. A jeszcze szybciej się je zjada… Mmmmniam…

31
Sierpień

Baba drożdżowa

Baba drożdżowa Magdy Gessler – za pierwszym razem nie doczekała lukrowania i nasączania, bo została spałaszowana jeszcze ciepła z zimnym mlekiem. Za drugim razem powstrzymałam swoje żądze i podałam ją jak przystało.

500 g mąki
100 g cukru
5 żółtek
250 ml mleka
150 g masła
30 g drożdży
200 g rodzynek
pół laski wanilii
poncz: 2 łyżki rumu, 60 ml wina deserowego, 150 g cukru

Drożdże rozcieramy z letnim mlekiem. Żółtka ucieramy z cukrem i posiekaną drobno laską wanilii. Rodzynki przelewamy wrzątkiem, odsączamy. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy drożdże z mlekiem, roztopione wcześniej masło, utarte żółtka i rodzynki. Wyrabiamy elastyczne, dość luźne ciasto. Jeśli zacznie odstawać od ręki, to znaczy, że możemy zakończyć wyrabianie. Ciasto zawijamy w serwetkę wysmarowana masłem i zawiązujemy, pozostawiając miejsce na wyrośnięcie. Wkładamy do garnka z wodą (ok. 4 l) i przykrywamy. Po 2-3 godzinach ciasto powinno wypłynąć na powierzchnię i podwoić swoją objętość. Wyjmujemy je, ponownie zagniatamy, wkładamy do formy, wypełniając ją do 1/3 wysokości. Odstawiamy w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia, na pół godziny. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 °C przez 45 minut. Gdy przestygnie przekładamy na półmisek.
Teraz zabieramy się za poncz. Szklankę wody gotujemy z cukrem. Dodajemy rum oraz wino i dobrze schładzamy. Babkę nasączamy ponczem, np. używając pędzelka. Gdy równomiernie wsiąknie, baba jest gotowa.

Jak już wspomniałam na wstępie, babka jest równie pyszna „na sucho” jak
i nasączona ponczem.
Z tego ciasta możecie również upiec małe babeczki czy po prostu bułeczki drożdżowe. Ciasto wg tej receptury po prostu nie może się nie udać. Ale czekam na ewentualne uwagi.
Chociaż w przepisie nie ma mowy o lukrowaniu, jednak ja proponuję Wam lukier cytrynowy: należy zmiksować lub po prostu dobrze utrzeć cukier puder (200 g) z sokiem z 1 cytryny. Jeżeli lukier wyjdzie Wam za gęsty, dodajcie odrobinę wody, a jak za rzadki do cukru pudru.

31
Marzec

Tarta z figami

Przepis na tą figową tartę znajdziecie w książce Magdy Gessler Kocham gotować. Do przygotowania ciasta potrzebujemy formy na tartę o średnicy 26 cm oraz następujących składników:

ciasto:
125 g miękkiego masła
125 g cukru pudru
250 g mąki
szczypta soli
1 całe jajko
1 żółtko
skórka otarta z 1 cytryny
nadzienie:
10-12 dojrzałych twardych fig
5 łyżek dżemu owocowego (figowy, morelowy lub śliwkowy)
150 g migdałów bez skórki przekrojonych na pół
3 łyżki cukru
1 żółtko
2 łyżeczki mleka

Nagrzewamy piekarnik do 180°C. Wykładamy formę do tarty ciastem i podpiekamy. Odcinamy szypułki fig, owoce przekrawamy na pół. Powierzchnię ciasta smarujemy dżemem. Kładziemy figi ciętą stroną do góry na rozsmarowanym dżemie. Posypujemy cukrem i migdałami. Polewamy jajkami roztrzepanymi z mlekiem. Pieczemy 20-30 minut, aż migdały staną się brązowozłote, a figi nabiorą lekko złocistej barwy.
Podajemy na ciepło bądź w temperaturze pokojowej, z bitą śmietaną albo z lodami waniliowymi.

Na początku napiszę jak przygotowujemy kruche ciasto, bo to autorka ominęła, a może nie dla wszystkich jest to takie oczywiste 😉

Na stolnicę przesiewamy mąkę (pszenną – ja używam szymanowskiej), dodajemy szczyptę soli i kawałki masła. Siekamy nożem.
Robimy wgłębienie w mące, do którego wsypujemy cukier i wbijamy jajka. Ponownie siekamy nożem. Dodajemy skórkę otartą ze sparzonej cytryny i zagniatamy ciasto. Wstawiamy ciasto zawinięte w folię spozywczą na pół godziny do lodówki. Ponownie zagniatamy ciasto, wałkujemy i wykładamy nim formę. Nakłuwamy widelcem, przykrywamy pergaminem, na który wysypujemy suchą fasolę. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C przez 10 minut.

Zamiast migdałów użyłam orzechów lakowych, które wcześniej prażyłam, ale następnym razem zaopatrzę się w migdały.
Figi pokroiłam w plasterki (co zresztą sugeruje zdjęcie tarty w książce autorki) – użyłam 8 sztuk.
Dżem morelowy znakomicie komponował się z figami.
Ciasto podałam jeszcze letnie z kostką lodów śmietankowych. Pychota…

PS
Pomysł na dodanie do kruchego ciasta otartej skórki z cytryny wykorzystam na pewno do innych tart.

22
Luty

Ciasto kawowe z kwaśną śmietaną

Przepis na ciasto kawowe znalazłam w książce Kurta Schellera pt. Szefa kuchni wędrówki po świecie. Autorem przepisu jest jednak Ferdinand Metz – były prezes Światowego Stowarzyszenia Szefów Kuchni. W Stanach Zjednoczonych ciasto podawane jest w filiżankach.

Na kruszonkę:
3/4 szklanki białej mąki
3/4 szklanki cukru białego
pół szklanki cukru brązowego
2 łyżki cynamonu w proszku
200 g posiekanych orzechów laskowych
40 g masła

Na ciasto:
250 g masła w kostce, niezbyt zimnego
4 jajka
300 ml kwaśnej śmietany
laska wanilii – same nasiona
2 1/4 szklanki mąki
1 1/4 szklanki cukru
łyżka proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki sody
szczypta soli
2 łyżki kawy instant + 50 g gorącej wody


Na kruszonkę połącz mąkę, cukier biały i połowę brązowego. Oddziel ćwierć szklanki tej mieszanki i przesyp do osobnej miski. Wsyp resztę cukru brązowego – oto streusel, środek ciasta. Do pozostałej masy dodaj masło, cynamon i orzechy laskowe. Ściśnij wszystko szybko kilka razy.
Nagrzej piekarnik do temperatury 180 °C
. Wysmaruj formę do pieczenia
40 g masła. Wymieszaj jajka z wanilią i 150 ml śmietany. Do miski wsyp mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę. Posyp solą, dodaj kawę i mieszaj około 20 sekund. Dodaj masło oraz resztę śmietany i miksuj. Powinieneś otrzymać gładkie ciasto. Dodawaj jajka w trzech etapach – najpierw niewiele, później nieco więcej , a resztę na koniec. Połącz, najlepiej rękoma, nie robotem. Trwa to trochę dłużej. Następnie porządnie ubij i ponownie zmiksuj za pomocą robota, aż do uzyskania nieco puszystego i bladego ciasta.
Do formy włóż 3/4 ciasta oraz streusel bez masła. Na wierzchu ułóż resztę ciasta oraz streusel z orzechami, masłem i cynamonem i włóż do piekarnika na 45 minut. Ciasto może potrzebować jeszcze 5-10 minut dopieczenia. Następnie zostaw je na co najmniej pół godziny w formie do wystygnięcia. Wyjmij ciasto, przechylając formę do góry nogami. Połóż na kratce kuchennej i odstaw do ostygnięcia. Jeśli już nie możesz wytrzymać, jedz ciasto jeszcze ciepłe. Podawaj z bitą śmietaną wymieszaną z kwaśną śmietaną, położoną obok.

Ciasto jest wilgotne w środku i ma chrupiącą orzechową kruszonkę. Jednakże 40 g masła w stosunku do proporcji pozostałych składników kruszonki to według mnie za mało, bo masło rozpuszczając się nie wiąże wystarczająco składników i kruszonka jest za sypka. Proponuję Wam zamiast mieszać masło ze streuselem, zetrzeć na tarce  zamrożone wcześniej masło na wierzch kruszonki tuż przed wstawieniem ciasta do piekarnika.  Rozpuszczając się, masło wsiąknie w kruszonkę i ją zwiąże.
Ciasto piekłam 1 godzinę w tortownicy o średnicy 24 cm. Dzięki temu nie musiałam przechylać formy – i dobrze, bo cała kruszonka  spadłaby z ciasta.

Ciasto jest smaczne, ale dość kaloryczne. Warto jednak zapomnieć na chwilę o liczeniu kalorii (jeżeli liczycie – ja nie :-)) i skosztować tej pochodzącej
z USA bomby kalorycznej.

21
Grudzień

Chleb bananowy

Chociaż przepis na to pyszne i proste ciasto bananowe pochodzi z Jamajki („Fuzja smaków” Roberta Makłowicza), to smakiem przypomina nasz polski piernik. Dodatek cynamonu i gałki muszkatołowej nadaje mu korzenny smak i brązowy kolor.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc gdy nie zdążyliście upiec tradycyjnego świątecznego piernika, polecam ten przepis:

3 duże, bardzo dojrzałe banany
125 g masła
1 szklanka cukru
1 jajko
250 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody spożywczej
1 łyżeczka mielonego cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
1 laska wanilii
szczypta soli
125 ml mleka
2 łyżki rodzynek

W makutrze lub malakserze utrzeć masło z cukrem, dodać jajko i połamane banany, wszystko utrzeć na gładką masę. Dodać pozostałe składniki (wanilię wcześniej rozciąć wzdłuż i wybrać miąższ), wymieszać. Nałożyć do płaskiej formy wyłożonej natłuszczonym pergaminem, piec około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 170°C. Podawać na zimno.

Przygotowanie ciasta nie jest skomplikowane i zajmuje 10-15 minut.
Zamiast lub oprócz rodzynek można dodać inne bakalie, jak orzechy, płatki migdałowe, kawałki czekolady.
Masło powinno mieć temperaturę pokojową – łatwiej je wtedy rozetrzeć.

Pozbawioną ziarenek laskę wanilii można wykorzystać do aromatyzowania cukru – po włożeniu laski do pojemnika z cukrem, nabierze on mocy cukru waniliowego.

Ciasto jest wilgotne w środku, dzięki czemu dłużej może zachować świeżość, ale czy komuś uda się  to sprawdzić?