30
Październik

Zupa z dyni

Sezon dyniowy rozpoczęty, a Helloween już jutro! Zatem czas na jesienną zupę – krem z dyni.

Przepisu poszukałam na stronie kuchnia.tv, niestety po raz pierwszy się rozczarowałam – receptura tam podana odbiega od video-przepisu z programu Kuchnia francuska po prostu, prowadzonego przez kanadyjkę Laurę Calder.

Poniżej przedstawiam uzupełniony przeze mnie przepis ze strony kuchnia.tv.

2 kg dyni, pokrojonej i obranej ze skóry – Laura używa odmiany dyni letniej, która ma cienką skórkę
3 łyżki oliwy
3 gałązki rozmarynu
3 gałązki tymianku
2 listki laurowe
6 pokrojonych w kostkę plastrów wędzonego boczku
1 średnia cebula pokrojona w kostkę
1 łyżka masła
1 szklanka wody lub bulionu
250 ml śmietany
sól i pieprz
szczypta gałki muszkatołowej
2 łyżki crème fraiche lub kwaśnej śmietany
2 łyżki posiekanego szczypiorku

Nagrzewamy piekarnik do temperatury 200°C. Na blachę wrzucamy kawałki dyni i polewamy oliwą. Doprawiamy solą oraz pieprzem, dodajemy gałązki świeżych ziół i listki laurowe. Mieszamy i pieczemy  1 godzinę, aż dynia będzie miękka. Podsmażamy boczek w garnku, wykładamy na ręcznik papierowy. Do tłuszczu, który został z boczku, dodajemy masło i podsmażamy cebulę. Kiedy dynia będzie już gotowa, dodajemy ją do garnka z cebulą – bez ziół i listków laurowych. Dolewamy wody lub bulionu i miksujemy. Następnie masę przecieramy przez sito. Mieszamy masę dyniową ze śmietaną, podgrzewamy delikatnie i doprawiamy solą, pieprzem oraz szczyptą gałki muszkatołowej. Rozlewamy zupę do miseczek. Każdą porcję dekorujemy kroplą kwaśnej śmietany, posypujemy chrupiącym boczkiem i  szczypiorkiem.

Smacznego!

18
Wrzesień

Krem z kukurydzy

Pyszny krem z kukurydzy według przepisu autorstwa Jamiego Olivera swoim kolorem idealnie wspomoże nasz humor w pochmurny jesienny dzień.

Najpierw ugotuj 400g kukurydzy w rondlu z dużą grudką masła, wodą (weź jej tyle, ile się zmieści w kieliszku do wina) i rozkruszonym suszonym chilli. Gotuj pod przykryciem na średnim ogniu, aż kukurydza zmięknie. Następnie zmiksuj
w robocie kuchennym na gładka masę o konsystencji kremu. Można teraz dodać trochę kwaśnej śmietany, ale niekoniecznie – będzie ci smakować też bez niej. Przypraw krem do smaku solą i pieprzem i podawaj na dużym talerzu posypany listkami mięty i skórką otartą z pomarańczy
.

Przygotowanie kremu jest ekspresowe i banalnie proste. Musimy tylko uważać na chilli – wystarczy szczypta, żeby nadać zupie pikantności, ale jak przesadzimy zupa będzie nie do przełknięcia, chyba że ktoś ma odporne kubki smakowe 😉 Możemy też zamiast suszonego chilli dodać chilli w proszku.Ważne, żeby przyprawa nie zabiła smaku kukurydzy.

Kolba kukurydzy waży średnio 300 g, niestety po odjęciu części niejadalnych ziaren zostanie nam ok 200 g, zatem potrzebujemy 2 kolb, z których nożem odcinamy ziarna – wystarczy na przygotowanie dwóch porcji zupy.

Ponieważ pojemność kieliszków do wina jest różna, do 400 g ziaren kukurydzy dodałam szklankę wody (250 ml). Wodę możecie zastąpić bulionem warzywnym. Jeżeli po zmiksowaniu krem będzie za gęsty – dodajcie płynu, żeby zupa nabrała konsystencji kremu a nie purée.

Jeżeli zdecydujecie się dodać do zupy śmietanę – wybierzcie słodką śmietankę, wystarczy jedna łyżka.
Listki mięty będą wyglądać nie tylko dekoracyjnie, ale i złagodzą ostrość chilli, a pomarańcza doskonale skomponuje się ze słodyczą kukurydzy.

Smacznego!

15
Luty

Ostra zupa marchewkowa

Gino D’Acampo w swojej książce Buonissimo! Najlepsze potrawy kuchni włoskiej proponuje w rozdziale Romantico pikantną wersję kremu z marchewki. Co prawda Walentynki już  za nami, ale ta ostra zupa rozpali Was od środka w każdy inny mroźny, zimowy dzień.

Przepis na 2 porcje

4 łyżki oliwy
1/2 posiekanej cebuli
250 g marchwi, obranej i pokrojonej w drobną kostkę
1 łyżeczka chili w proszku
350 ml bulionu warzywnego
2 ząbki czosnku, rozgniecione
2 kromki jasnego pieczywa, bez skórki, pokrojonego w 1 cm kostkę
sól

Połowę oliwy rozgrzewamy w garnku i mieszając od czasu do czasu, delikatnie podsmażamy 3 minuty cebulę. Dorzucamy marchew i chili; dusimy całość kolejne 5 minut, okazjonalnie mieszając. Dolewamy bulion, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na niewielkim ogniu pod przykryciem mniej więcej 45 minut.
W tym czasie rozgrzewamy na patelni pozostałą oliwę, wrzucamy czosnek
i smażymy na małym ogniu 30 sekund. Dodajemy pokrojone pieczywo, zwiększamy ogień i zrumieniamy grzanki ze wszystkich stron. Odsączamy
z tłuszczu na papierowych ręcznikach i utrzymujemy w cieple.
Zupę przelewamy do malaksera, miksujemy na gładką masę i doprawiamy solą. Wlewamy ją z powrotem do przepłukanego garnka i podgrzewamy. Podajemy na gorąco, z czosnkowymi grzankami.

Zacznę od tego, że po zmiksowaniu uduszonej marchewki, potrawa swoją konsystencją przypomina raczej purée niż zupę. Zatem przygotowując danie, użyjcie 0,5 l bulionu. Marchewki nie musicie kroić w idealną kostkę – ważne, żeby ją rozdrobnić, więc mogą to być również plasterki. Im drobniej pokroicie marchewkę, tym krócej będziecie musieli ją dusić. 1/2 cebuli, to ok. 50 g.
Zupę dusiłam 30 minut zanim ją zmiksowałam.
Sól nie jest potrzebna, jeżeli macie wystarczająco doprawiony bulion.
I uważajcie, żeby nie przesadzić z chili…

Zupa jest pikantna, dość gęsta (mimo zwiększenia proporcji bulionu).
Przygotowanie dania zajęło mi 45 minut.

Podsumowując – zupa jest prosta, szybka i tania. Smacznego!